Pages Menu
Categories Menu

Napisany przez dnia Wrz 13, 2016 w pozycjonowanie | 0 komentarzy

5 błędów w SEO część I

5 błędów w SEO część I

5 błędów w SEO część I

albo

Nie rób tak!

Angielski skrót SEO (Search Engine Optimalization) możemy przetłumaczyć jako pozycjonowanie. W tym zabiegu chodzi o to, aby uzyskać jak najwyższą pozycję danej strony internetowej w wynikach wyszukiwania wyszukiwarek, przede wszystkim w Google. Pomocne w tym będą słowa i wyrażenia kluczowe. Tak brzmi definicja, a jak to wygląda w praktyce? Bardzo różnie. W tym artykule wytknę najczęściej popełniane błędy podczas pozycjonowania.

      1. Nie umiesz, a robisz

Nie ma co się porywać z motyką na słońce. Do każdej pracy trzeba się odpowiednio przygotować. SEOwriting nie jest w tym względzie wyjątkiem. Zanim zaczniesz działać, musisz przecież zdobyć odpowiednią wiedzę. Jak funkcjonuje system? Które metody się sprawdzają, a których unikać? Jaki jest cel działania i jak go osiągnąć? Bez tego ani rusz. Żeby pozyskać wyżej wymienione informacje możesz oczywiście wywalić furmankę pieniędzy na specjalistyczne kursy, czy szkolenia, jednak nie jest to konieczne. Istnieje mnóstwo stron, forów, blogów, czy filmików na YouTube o pozycjonowaniu. Możesz zaopatrzyć się też w książki, czy e-booki o tej tematyce – możliwości jest naprawdę wiele. Uczulam tylko na informacje czerpane z forumowych dyskusji: nie zawsze wypowiadają się tam dobrze Ci życzący fachowcy.

      1. Kolega pozycjonuje Ci „za flaszkę”

Oczywiście najlepiej pracę wykonać samemu w myśl zasady, że jak chcesz mieć zrobione dobrze, to zrób to sam. Nie każdy ma jednak na to czas i chęci… Drugi błąd jest konsekwencją pierwszego. Skoro nie masz żadnej wiedzy o SEO, naturalnym jest, że zlecisz to komuś innemu. I tutaj trafiasz na prawdziwe pole minowe. Na wszystkie oferty pozycjonowania za kilkanaście, czy kilkadziesiąt złotych taktownie spuszczę zasłonę milczenia. Korzystanie z takich propozycji niesie ze sobą tylko kłopoty: nie dość, że tracisz pieniądze, to jeszcze do tego czas i nerwy. Chytry dwa razy traci. W skrajnych przypadkach Twoja strona może dostać od Google nawet bana i koniec zabawy. Cena nie jest jedynym wyznacznikiem jakości usług. Ktoś przecież może się dobrze cenić, a przy tym być dyletantem. Zwracaj uwagę na historię dotychczasowej działalności pozycjonera, z którego usług chcesz skorzystać. Kto wystawia mu referencje? Z kim współpracował?

      1. Robisz intro

Ze stronami intro czasem jest prawdziwy krzyż pański. Pomijając, że są one denerwujące (długo się ładują, czasem też grają i śpiewają) to są bardzo ubogie w treści, albo wręcz nie mają ich wcale. Co to oznacza jeśli chodzi o SEO? Ano to, że tego typu stronę jest bardzo ciężko pozycjonować. Jest to oczywiście możliwe, ale wymaga dużo czasu, pracy i pieniędzy. Dlatego gorąco odradzam tworzenie takich „upiększaczy”. Jest kilka branż, w których intra mają rację bytu (wszelkiego rodzaju artyści), ale są one wyjątkami potwierdzającymi regułę.

      1. Nie linkujesz podstron

Jeśli już jesteśmy przy stronie głównej przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz. Podczas linkowania nie ograniczaj się jedynie do strony głównej. Dlaczego musisz pamiętać też o podstronach? Najkrócej rzecz ujmując, żeby wyglądało to naturalnie. Wyobraź sobie, że nie zlecasz (czy robisz sam) sztucznego pozyskiwania linków, bo Twoja strona obfituje w tak rewelacyjne treści, że internauci wykonuję tę pracę za Ciebie. Jeśli ktoś chce się podzielić Twoim artykułem daje link właśnie do niego, a nie do strony głównej Twojego serwisu. O to chodzi, żeby stworzyć wrażenie, że linkowanie odbyło się właśnie w taki sposób. Nie chodzi tu jedynie o estetykę. Moderatorzy forów, czy stron na których zamieszczasz linki mogą zorientować się co do charakteru Twojego procederu i po prostu usunąć Twoje wpisy. Dobre proporcje to 2 do 8. 2 linki do podstron, 8 do strony głównej.

      1. Przesadzasz z preclami

Jeszcze raz podkreślę, że efekty Twojego pozycjonowania powinny wyglądać tak, jakby były naturalne, stworzone przez bywalców Twojej strony. Dlaczego to takie ważne? Bo sztuczne pompowanie strony na przesadnie wielką skalę może skutkować obniżeniem jej pozycji w wynikach wyszukiwarki. Dzieje się tak dlatego, że katalogi albo precle do których dodajesz linki bardzo często znikają z sieci. Wychodzi na to, że wpierw wpierw ilość linków do strony gwałtownie poszła w górę (w wyniku działań SEO), a po jakimś czasie – nikt nie mówi, że jakimś wybitnie długim – ilość linków opada (w wyniku znikania katalogów i precli). Jaki z tego morał? Że strona nie wypozycjonowała się naturalnie, więc nie ma sensu utrzymywać jej wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania. Nie mówię, żeby w ogóle nie zdobywać linków w ten sposób, ale namawiam do zachowania zdrowego umiaru.

5 błędów w SEO część I
Artykuł oceniono na: 5 (1 głosów)

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecane artykuły